corner corner [Polski] Co czytacie? Co skonczyliscie?

Forum | << Slavic Languages | Refresh | Search

corner corner

Sort Options Toggle Stats Options


Profile Image

[Polski] Co czytacie? Co skonczyliscie?

Po pierszych poczatkowych dyskusjach w tym naszym nowym forum nº36 nawet zabralam sie za ksiazke po polsku i ja przeczytalam, o tak.
Linka nie mam bo nie zdolalam zarejestrowac.

A co czytalam? "Babski motyw" Joanny Chmielewskiej ktory chyba dostalam pare lat temu od Babcii.

Complete Thread

  1 2 Next 

Profile Image
Po pierszych poczatkowych dyskusjach w tym naszym nowym forum nº36 nawet zabralam sie za ksiazke po polsku i ja przeczytalam, o tak.
Linka nie mam bo nie zdolalam zarejestrowac.

A co czytalam? "Babski motyw" Joanny Chmielewskiej ktory chyba dostalam pare lat temu od Babcii.
Profile Image
"Babski motyw" Joanny Chmielewskiej


Właśnie dziś na wyprzedaży w jednym z hipermarketów znalazłam "Lesia" Chmielewskiej! I nawet przez chwilę zastanawiałam się czy go nie kupić, ale chwilowo odpuściłam, bo na mojej półce leżą stosy bookcrossingowych (i prywatnych) jeszcze nieprzeczytanych książek, więc lektura na kilka najbliższych tygodni/miesięcy zapewniona!

Obecnie czytam "Sekretne życie pszczół" Sue Monk Kidd.
Profile Image
"Babski motyw" Joanny Chmielewskiej


Właśnie dziś na wyprzedaży w jednym z hipermarketów znalazłam "Lesia" Chmielewskiej!

Mam jeszcze pare innych, jak narazie nie przeczytanych, ksiazek Chmielewskej.
Mi sie wydawalo ze bardzo popularna w Polsce? Jedynie po "Babskim Motywie" nie rozumiem, moze zlapalam jedna z jej gorszych ksiazek...?

A o "Sekretnym zyciu pszczol" chyba juz slyszalam. Tylko co?
Profile Image
Mi sie wydawalo ze bardzo popularna w Polsce?

No popularna, ale to jeszcze o niczym nie świadczy ;) W moim przypadku wielu jest takich, których jeszcze nie przeczytałam.
Profile Image
Może to to samo? Autorka się zgadza, tylko tytuł na niemiecki przetłumaczony inaczej. http://www.bookcrossing.com/---/9968113/ Podobało mi się.
Jeśli chodzi o książki Chmielewskiej, to zasadniczo im starsze, tym lepsze. Lesia kocham miłością wielką i jeden egzemplarz mam na półce na czarne godziny. Jeśli miałybyście ochotę przeczytać, to chętnie podeślę, ale pod warunkiem, że kiedyś do mnie wróci :-) bo drugi egzemplarz już uwolniłam. Żadna inna jej książka Lesiowi nie dorównuje, ale np. "Wszystko czerwone" też jest niezłe. Najnowszych nawet nie próbowałam czytać. To zresztą jeden z wielu przypadków autorów, którzy o wiele lepiej pisali w PRL-u.
Profile Image
Lesia kocham miłością wielką i jeden egzemplarz mam na półce na czarne godziny. Żadna inna jej książka Lesiowi nie dorównuje

Hmmm... skoro taki dobry, to może jednak skuszę się i zakupię za te 9,99. A niech tam! Ale przyrzekam, będzie musiał dłuuuuuuuuuugo czekać na swoją kolej :D
Profile Image
Lesia kocham miłością wielką i jeden egzemplarz mam na półce na czarne godziny. Żadna inna jej książka Lesiowi nie dorównuje

Hmmm... skoro taki dobry, to może jednak skuszę się i zakupię za te 9,99. A niech tam! Ale przyrzekam, będzie musiał dłuuuuuuuuuugo czekać na swoją kolej :D

Sprawdze czy go mam, bo nie wiem. Wlasciwie nawet nie wiem czy wszystkie ksiazki juz wstawylam do nowej biblioteki.
Czytasz jedynie w kolejnosci w jakiej ksiazki przyszly do Ciebie?
Profile Image
Czytasz jedynie w kolejnosci w jakiej ksiazki przyszly do Ciebie?


Absolutnie nie! Ale jednocześnie staram się, by książki które dostaję nie leżały zbyt długo na półce. Co innego moje własne, tym akurat się nie spieszy :)
Profile Image
"Podroz dookola swietej krowy" - Lucyna Winnicka
Wybralam ta ksiazke aby pasowala do jednego challenge'u w forum niemieckim (ksiazki z zwierciem w tytule lub na okladce). Niestety musze najpierw skonczyc ksiazke wypozyczona z biblioteki.
Profile Image
"Podroz dookola swietej krowy" - Lucyna Winnicka

Dalej nie skonczylam, w miedzyczasie dwie tugodnie mnie nie bylo i ta ksiazke nie wzielam ze soba. Oczywiscie zdazylam zaczac cos innego w chwili powrotu.
Wiec Winnicka czeka na stoliku nocnym ze znow ja wezme do reki.
Profile Image
"Podroz dookola swietej krowy" - Lucyna Winnicka

Dalej nie skonczylam, w miedzyczasie dwie tugodnie mnie nie bylo i ta ksiazke nie wzielam ze soba. Oczywiscie zdazylam zaczac cos innego w chwili powrotu.
Wiec Winnicka czeka na stoliku nocnym ze znow ja wezme do reki.

Od czasu do czasy czytam rozdzialek, wiec dalej "Podrozy" nie skonczylam.
Czytam takze Trzech Muszkieterow, niestety prezentacja jest taka, ze mi sie bardzo cieszko czyta, wiec jestem jedynie na stronie 112 z 760.
Profile Image
Jakos te dwa ostatnie miesiace specjalnie po polsku nie czytalam.Troche Winnicka dalej ciaglam, nie do konca z przekonaniem. A Muszkieterow to akurat nie wiem gdzie posialam.
Profile Image
Niestety, rozczarowała. Chyba znowu zabrakło redaktora z prawdziwego zdarzenia, bo strasznie mnie wkurzała maniera pisania urywkami zdań. Od czasu do czasu rozumiem, potrzebne, ale co za dużo to niezdrowo. Mam ochotę przeczytać pierwsze dwa tomy opowiadań, bo pewnie z piętnaście lat nie miałam ich w ręku i nie pamiętam, czy tam pan Sapkowski też tak pisał. W pamięci mam jednakowoż lepszy język, a i rozwiązania fabularne z opowiadań były jakieś takie przyjemniejsze.
Teraz odświeżam sobie Glena Cooka cykl o Delegaturach Nocy, bo kupiłam trzeci tom. Co ciekawe, urywki zdań u Cooka tak nie drażnią, chociaż zdarzało mi się psioczyć na niedbałe tłumaczenie.
Profile Image
Jesli mozesz mi zrekomendowac jakiegos Sapkowiesko to chetnie - musze sie przyznac ze jeszcze nic nie przeczytalam.
Profile Image
Jesli mozesz mi zrekomendowac jakiegos Sapkowiesko to chetnie - musze sie przyznac ze jeszcze nic nie przeczytalam.

Zadnego?
Profile Image
Przepraszam, ostatnio brakuje mi czasu na cokolwiek.
Sapkowskiego z czystym sumieniem polecam Ci dwa tomy opowiadań („Ostatnie życzenie” i „Miecz przeznaczenia”), od których zaczyna się saga o wiedźminie. Cała saga też zresztą nie jest najgorsza, chociaż pod koniec trochę się dłuży i jest miejscami jak na mój gust zbyt przegadana i przeładowana pomysłami. Czytałam co prawda ze dwadzieścia lat temu, ale nie wydaje mi się, żebym miała obecnie ocenić inaczej.
Trylogia „Narrenturm” zbierała bardzo dobre recenzje, więc może po prostu spróbuj. Moim zdaniem autor trochę za bardzo chciał się popisać erudycją i ucierpiała na tym płynność narracji. Może zabrakło redaktora o na tyle mocnym charakterze, żeby był w stanie się pokłócić z uznanym już pisarzem?
W każdym razie na podobną przypadłość cierpią też np. książki Komudy czy Pilipiuka (którego zasadniczo nie trawię, ale możesz spróbować, bo wielu osobom się podoba).
A ja sobie właśnie poczytuję „Wiernych wrogów” Olgi Gromyko. Mam już zarejestrowane pięć książek o Wolsze Rednej.
http://www.bookcrossing.com/---/8543875/
http://www.bookcrossing.com/---/8543859/
http://www.bookcrossing.com/---/8543839/
http://www.bookcrossing.com/---/8543833/
http://www.bookcrossing.com/---/12032511/
Humor miejscami aż nazbyt prosty, ale czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, nic się nie dłuży, w sam raz, jak akurat człowiek nie ma ochoty za mocno ćwiczyć skołatanej główki... Okładki koszmarne, tłumacz też czasami trafiał chyba na ścianę, ale nie należy się zrażać.
Profile Image

Sezon Burz

Ja teraz kończę czytać Sapkowskiego Sezon Burz.
Całkiem dobrze się czyta ale widać, że daleko tej historii do oryginalnej sagi.
Profile Image
aktualnie "Minority Report", ale kolej "Lesia" coraz bliżej tym bardziej, że chciałabym zdążyć z lekturą przed grudniowym wyzwaniem "What's in a Name" (http://www.bookcrossing.com/forum/23/512767).
Profile Image
aktualnie "Minority Report"

Chyba akurat nie czytałam (albo zdążyłam zapomnieć), ale film był niczego sobie. Może trzeba będzie i książki poszukać.
Profile Image
ale druga połówka wzięła się za Lema (akurat obecnie konkretnie ,,Astronauci'' z 1951 roku) i coś mi się wydaje, że jak znowu wezmę się za czytanie, to to będzie właśnie to. Na razie wybieram się do Płocka (ale na bardzo krótko), a jak wrócę, to będzie w mieście festiwal filmowy (http://www.filmfestivalcottbus.de/), więc wieczorami zajęć mi nie zabraknie :)
Profile Image
jak wrócę, to będzie w mieście festiwal filmowy (http://www.filmfestivalcottbus.de/), więc wieczorami zajęć mi nie zabraknie :)


Zapowiada się interesująco, zauważyłam nawet kilka polskich tytułów :)
Profile Image
Zapowiada się interesująco, zauważyłam nawet kilka polskich tytułów :)

To zasadniczo festiwal filmów ze Wschodniej Europy. Większość trudno zobaczyć gdzie indziej, a trafiają się perełki. Dla mnie przede wszystkim to okazja pójść do kina na film bez niemieckiego dubbingu ;) Oni tu dubbingują wszystko i niektóre filmy najzwyczajniej sobie odpuszczamy - wyobraź sobie np. Gerarda Depardieu mówiącego po niemiecku... Zapewne kwestia przyzwyczajenia, ale akurat jestem przyzwyczajona inaczej. Polskich filmów w poprzednich latach widziałam kilka, w tym roku pewnie wybiorę się na dwa.
Profile Image
Obecnie czytam opowiadania Kuczoka. Nie jest to może zbyt wybitne ale całkiem szybko się je czyta i w sam raz na jesienne wieczory.
Profile Image

Kuczok

O! Dobrze, że mi przypomniałaś. Chyba zrobię sobie jakąś listę autorów, po których chciałam kiedyś sięgnąć, a potem zapomniałam.

A na marginesie: czytał już ktoś z Was nową książkę Olgi Tokarczuk? ,,Księgi Jakubowe'' bodajże?
Profile Image
Mam kilka książek na podręcznym stoliku, ale jeszcze nie zdecydowałam, w jakiej kolejności je przeczytam. Natomiast wczoraj skończyłam "Lesia". Istotnie, książka jest przezabawna! Doskonale trafia w moją estetykę i poczucie humoru. Chyba zakupię dodatkowy egzemplarz na prywatny użytek :)
Profile Image
Nowy rok rozpoczęłam Pratchettem ("Guards! Guards!"), a obecnie czytam "A Glass of Blessings" Barbary Pym. A Wy!?
Profile Image
Po polsku nic, Winnicka dalej czeka na przeczytanie. >_<
Profile Image
W koncu przeczytalam "Szewcow" do konca! Jaka to ulga... http://www.bookcrossing.com/---/13191640

Winnickiej nie ruszylam, nawet nie jestem pewna gdzie polozylam ksiazke.
Profile Image
W koncu przeczytalam "Szewcow" do konca! Jaka to ulga... http://www.bookcrossing.com/---/13191640


Co przypomina mi o przetaczającej się co jakiś czas przez Polskę dyskusji na temat kondycji polskiej literatury (w ogóle) i obowiązującego kanonu lektur szkolnych. Oczywiście nie wszystkie pozycje da się wykluczyć, ale zamiast trudnych i niezrozumałych klasyków (Mickiewicz, Sienkiewicz, Prus, Reymont, itd.) dzieciaki wolą czytać Mikołajka i Harry'ego Pottera i szczerze mówiąc - wcale im się nie dziwię (been there, done that!).
Profile Image
"W Pustyni I W Puszczy" to klasyk i da sie dobrze przeczytac, co najmniej tak mam w pamieci. Quo Vadis to chyba 3-4 razy zaczynalam i nigdy wiecej niz pare pierwszysch stron nie przeczytalam. (Chyba po polski czytam tak wolno co po fransuku... az wstyd.)

A "nowych klasykow" to nie znam, musi chyba cos ciekawego byc?
Profile Image

RE: Klasyki

"W Pustyni I W Puszczy" to klasyk i da sie dobrze przeczytac, co najmniej tak mam w pamieci. Quo Vadis to chyba 3-4 razy zaczynalam i nigdy wiecej niz pare pierwszysch stron nie przeczytalam. (Chyba po polski czytam tak wolno co po fransuku... az wstyd.)

A "nowych klasykow" to nie znam, musi chyba cos ciekawego byc?

Z „Quo vadis” mam ten sam problem. Ale za to „Trylogię” w młodości czytywałam regularnie (pierwszy raz w drugiej klasie podstawówki).
Co do nowych klasyków, to ja tam nie wiem, kogo się uzna za klasyka po latach, ale z tego, co czytałam, to lubię Tokarczuk i Dukaja (chociaż ostatnio doszliśmy z małżem do wniosku, że chociaż pisze dobrze, to w odróżnieniu od takiego na przykład Lema śmiertelnie poważnie). Z fantastyki podobała mi się poza Sapkowskim Brzezińska i fragmentami Białołęcka („Tkacz iluzji” - ale tylko ten pierwszy tom, „Wiedźma.com.pl” - lekkie i niezobowiązujące). Nie trawię Pilipiuka, a co do Ziemiańskiego, to zdarzały mu się dobre opowiadania (czytałam w Fantastyce), ale na przykład „Achaja” to jakieś nieporozumienie. Grzędowicz dobrze zaczął, ale chyba potem jakoś to się rozmyło. A w ogóle to czytam głównie szeroko rozumianą fantastykę (Dukaj i Tokarczuk też pod to podpadają) i o innych gatunkach wolę się nie wypowiadać.
Słyszałam, że w kategorii książek dla starszych dzieci popularność zdobyły te z serii „Feliks, Net i Nika”, ale w połowie pierwszego tomu, który zakupiłam z ciekawości, doszłam do wniosku, że za stara jestem. A tak na marginesie, zaczytywałam się swego czasu w książkach Szklarskiego. Mam nadzieję, że się nie zestarzały i nadal można się w nich zaczytywać.
Profile Image
NowINka mi przyslala maly zestaw wierszow Czeslawa Milosza. Przeczytalam go, mam jednak nadzieje ze NowINka nie jest zbyt rozczarowana, bo Milosz mnie nie przekonal: http://www.bookcrossing.com/---/13155657

Zobaczymy czy jako nastepne skoncze Winnicka, czy tez znow sie zabiore do czegos innego.
Profile Image
Przeczytalam go, mam jednak nadzieje ze NowINka nie jest zbyt rozczarowana, bo Milosz mnie nie przekonal


Heh, oczywiście, że nie jestem rozczarowana! Osobiście też nie przepadam za poezją (z nielicznymi wyjątkami), ale jak pisałam w dzienniku, lubię czasem wyjść poza własną strefę komfortu :)

Ja czytam teraz "Drogę królów" B. Sandersona, a że książka ma (bagatela!) 950 stron i nie mogę wozić jej autobusem, w drodze do pracy podczytuję "Pillow Talk" by Freya North (i jeszcze Małego Księcia po angielsku nim go zarejestruję i wyślę w dalszą podróż).
Profile Image
to możesz jeszcze spróbować Herberta albo Twardowskiego (niewykluczone, że gdzieś mam tomik, to Ci wyślę).
Chociaż ja to i tak jestem wierną fanką tych poetów, co to jeszcze rymowali. Wychowałam się na Mickiewiczu, a moje ulubione kawałki mozna znaleźć u Tuwima, Lechonia i przede wszystkim Leśmiana.
Profile Image
Przeczytalam, na nowo, Wyslawy Szymborskiej "Dwukropek" i dalej mi sie podoba, ale zdecydowalam wypuscic to ksiazke na wolnosc. Jak szkulama jaki to by inny zbior Szymborskiej moglabym sobie kupic dowiedzialam sie, ze dostala Nobela literatury!

No i teras tylko musze jeszcze zarejestrowac Dwukropek...
Profile Image
I tez jedna ksiazeczke Brzechwy. Ile wspomnien z dziecinstwa!
Profile Image
I muszę przyznać, że tylko częściowo się zestarzał, a niektóre książki są nadal bardzo futurystczne. Największe wrażenie wywarł na mnie "Powrót z gwiazd" ze względu na opis społeczeństwa. Jak popatrzeć dookoła na stan obecny, to trudno to sobie wyobrazić, ale z drugiej strony - Zachód jak najbardziej zmierza w tę stronę. Nie sposób uznać tę wizję za nieprawdopodobną. Zdecydowanie polecam. Ponadto polecam film "Milcząca gwiazda" na podstawie jednej z powieści, przy czym warto sobie najpierw poczytać o filmie, uświadomić, kiedy został nakręcony, pozastanawiać, jak był pokazywany w USA... Bardzo ciekawe.
Poza tym przeczytałam trzy książki bookcrossingowe, tyle że nie po polsku (linki wstawię, jak będę pisać nie z tabletu i już zdrowa), ale, chociaż nie były złe, to jednak żadna nie wbiła mnie w fotel.
Profile Image
Mam nadzieje ze nie jestes za baedzo chora i ze szybko bedziesz znow na nogach!

Co do pezji, to malo jej czytam na ogol. Challenge w niemieckim forum sprawil ze wiecej biore do rak krotkie ksiazeczki.
Od czasu do czasu przyjemnie zmienic lekture.

Akurat skonczilam Bajki Czukowskiego.

Lema chyba zapisalam sobie gdzies juz jakis czas temu, zeby zobaczyc czy mi do gustu.
Profile Image
I teraz "Zemsta" (Aleksander Fredro) tez przeczytana - i daje ochote przeczytac inne dziela Fredry.
Profile Image
I teraz "Zemsta" (Aleksander Fredro) tez przeczytana - i daje ochote przeczytac inne dziela Fredry.

Fredro dobry jest. Rety, jak ja się cieszę, że w domu rodzinnym jednak trochę klasyki na półce stało i nikomu nie przyszło do głowy, że może to nieodpowiednie dla mojego wieku ;)
Profile Image
czyli księga druga cyklu "Archiwum burzowego światła" B. Sandersona (jeszcze jakieś 800 stron do końca!)
Profile Image
I jak bylo?
Profile Image
I jak bylo?


Masz na myśli Oksford!? No więc było... krótko! Zdecydowanie za krótko, chętnie spędziłabym tam kolejny tydzień urlopu! Co do samej konwencji, to nie mam za bardzo porównania, bo to była moja pierwsza, ale naprawdę wielki ukłon dla komitetu za organizację. W zasadzie nie było do czego się przyczepić - mnóstwo atrakcji, spotkania z autorami (dzięki temu Panu może nawet zmienię swój stosunek do poezji: http://www.bookcrossing.com/---/13285611), tony książek do wyboru (ledwo domknęłam walizkę!), sympatyczni ludzie... Po tych kilku dniach wzrosła mi nawet statystyka złapanych książek! Szkoda tylko, że byłam jedyną Polką w tym gronie.

Tu można zobaczyć zdjęcia: https://www.flickr.com/---/bcoxford2015/
Profile Image

Oksford

Rzeczywiście szkoda. Może się kiedyś zmobilizuję i wybiorę na którąś konwencję, ale w tym roku zdecydowanie brakuje mi pary na cokolwiek. Jeszcze półtora tygodnia i urlop - mam tylko nadzieję, że uda mi się go spędzić po swojemu.
Profile Image
Możesz polecić Sandersona? Nie wydaje mi się, żebym cokolwiek czytała, a uwielbiam dłuższe cykle z opasłymi pojedynczymi tomiszczami. Przynajmniej wiadomo, że na dłużej wystarczy. Tyle że aż nazbyt często autor w pewnym momencie traci impet i bywa, że już drugi tom nie dorównuje pierwszemu, a wtedy szkoda. Najbardziej lubię, jak gdzieś w piątym czy siódmym tomie okazuje się, że autor jednak bardzo dokładnie wiedział, co pisze, już zaczynając, bo jakiś nieistotny szczegół okazuje się potem ważny dla rozwoju fabuły. Właśnie to sprawiło na przykład, że doceniam „Harry'ego Pottera”.
Profile Image
Możesz polecić Sandersona?


Szczerze? Trudno powiedzieć! Tzn. dwa pierwsze tomy oprócz mnie czytali jeszcze mój brat i szwagier i wszystkim nam się podobało. Co więcej, zgodnie stwierdziliśmy, że druga część była zdecydowanie lepsza! Dotychczasowe pozycje zbierają więc niezłe recenzje, ALE... cykl liczyć ma 10 tomów, które dopiero "piszą się", więc trudno tak naprawdę ocenić, jaki będzie finał (choć osobiście mam nadzieję, że wyśmienity!).
Profile Image

Murakami

Właśnie skończyłam „Kronikę ptaka nakręcacza”. Dziwna rzecz z tym Murakamim, że na ogół dobrze się czyta, ale po kilku latach z większości jego książek zupełnie nic nie pamiętam. „Kronika...” trafiła mi jakoś w nastrój, też bym miała ostatnio ochotę posiedzieć na dnie studni albo przyłożyć komuś kijem bejsbolowym ;) Polecić książkę mogę z czystym sumieniem, pod warunkiem, że ktoś wie, na co się decyduje, sięgając po Murakamiego.
Wcześniej było „The Wooden Sea” (http://www.bookcrossing.com/journal/1416360) i „The Memory of Water” (http://www.bookcrossing.com/journal/12733694/). Obie warte przeczytania, bardzo różne. Gdybym miała wybierać, to jednak ta druga lepsza.
Teraz jestem prawie w połowie „Trust Your Eyes” (http://www.bookcrossing.com/journal/12746739). Kryminał, wciąga. Ale kryminały szybko mi się przejadają. Czytam je głównie ze względu na język.
Profile Image
Ja czytam serię Camilli Lackberg. Niesamowite książki.
Profile Image

Agota Kristof

Dwa lata temu widziałam na festiwalu w Chociebużu film na podstawie jej pierwszej książki (http://www.imdb.com/title/tt2324384/), a teraz miałam okazję tę książkę i dwie pozostałe z trylogii przeczytać (Duży zeszyt, Dowód, Trzecie kłamstwo). Film wbił mnie w fotel - bardzo polecam. Książkę nie tyle przeczytałam, co połknęłam - świetna. Znajomość filmu przy czytaniu w ogóle nie przeszkadza. Natomiast na pewno nie jest to lekka urlopowa lektura, więc na plażę lepiej nie zabierać. Niestety, nie mogę zaproponować na bookcrossingu, bo koleżanka wypożyczyła z biblioteki. Wydanie jeszcze z lat dziewięćdziesiątych, nie wiem, czy do kupienia.
Profile Image
http://www.bookcrossing.com/---/13399245
Przywiozłam z Płocka, gdzie leżała na półce w Mostach i już przeczytałam, bo o Bułyczowie dużo czytałam, ale z jego twórczości znałam chyba tylko jakieś jedno opowiadanie. Książka bardzo mi się spodobała. Porządna rosyjska fantastyka, nie żadne tam fantasy o ratowaniu świata przed zagładą przez superbohaterów (chociaż i takie potrafię pochłaniać). Zwykli ludzie w zetknięciu z niezwykłością. Więcej psychologii i socjologii niż fantastyki. W sumie jak u Lema.
Profile Image
Awww... ostatni wpis sprzed miesiąca, więc odświeżam temat, a czytam sobie (a właściwie to już kończę) "Złoty kompas" - pierwszą część trylogii Philipa Pullmana:
http://www.bookcrossing.com/---/11977973/

W tym miesiącu zamierzam przeczytać jeszcze "Below Stairs":
http://www.bookcrossing.com/---/13188213/ (bo stosunkowo krótkie, a poza tym wpisuje się w jedno z lipcowych wyzwań!)
Profile Image
...że zostałam tu sama ;)
Ciekawa jestem, co powiesz o trylogii Pullmana. Ja kupiłam sobie parę lat temu, jakoś tak na fali mody i dobrych recenzji, i przeżyłam srogie rozczarowanie. Recenzje za dużo obiecywały. Pamiętam, że po oddaniu całości do biblioteki (bookcrossingu jeszcze wtedy nie znałam) obiecywałam sobie nigdy więcej nie robić zakupów opierających się na opiniach anonimowych osób w internecie. Nie całkiem mi to wychodzi, ale myślę, że zmierzam w dobrym kierunku.
A z Pullmanem może powinnam jeszcze raz spróbować?
Profile Image
Ciekawa jestem, co powiesz o trylogii Pullmana.


Już jakiś czas po lekturze, książki nawet wyekspediowane do następnego czytelnika, ale dopiero teraz zmobilizowałam się żeby coś tu na forum naskrobać. No więc podobało mi się, ale bez fajerwerków! Najbardziej chyba druga część. Co do całości, z jednej strony fajny pomysł z uzewnętrznieniem ludzkiej duszy pod postacią daemonów, z drugiej - niektóre koncepcje były lekko przekombinowane, jak np. to nieszczęsne plemię mulefa z części trzeciej, albo Lyra jako kolejna Ewa (serio???). O ile nie mam nic przeciwko pytaniom o Boga, o tyle zastanawiam się czy 12-latki są w stanie w pełni zrozumieć cały (anty)religijny zamysł autora. O tym też napisałam w ostatnim JE: http://www.bookcrossing.com/---/13374721
Profile Image
Okazuje się, że poza ogólnym wrażeniem niewiele mi zostało z lektury. Ale właśnie to, że to nie wiadomo dla kogo, czy dla dzieci, czy dla dorosłych, też mi przeszkadzało. Pamiętam, że w recenzjach było, że to takie obrazoburcze dzieło i skandal w Ameryce, a przecież połowa Pratchetta jest bardziej obrazoburcza (piorunoodporny ateista).
Profile Image
Doris Lessing
http://www.bookcrossing.com/---/13491858
Kupiona na wakacjach nad morzem za jakieś śmieszne pieniądze. Miałam już do czynienia z tą autorką i bardzo sobie cenię jej sposób pisania, chociaż już mi się zdarzało coś zaczynać i odkładać nieprzeczytane. Teraz sobie myślę, że do tych odłożonych rzeczy też wrócę, tyle tylko, że akurat jej książki dobrze mi się czytają w dużych odstępach. Jedna na rok na przykład.
Profile Image

Z bólem...

przyznaję, że wbrew zasadom kupiłam sobie dwie książki na podstawie recenzji :)
Zarejestruję na bookcrossingu i tam więcej napiszę, a tu tylko, że z jednej (Robert M. Wegner, Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe) jestem bardzo zadowolona: na tyle, że kupię następne części i nie puszczę w obieg, chyba że pod warunkiem, że do mnie wrócą; druga natomiast (Marta Kisiel, Nomen omen http://www.bookcrossing.com/---/13545943/ ) miała recenzje moim zdaniem na wyrost, chociaż jest całkiem fajna i spokojnie dała się przeczytać. Więc, Bluemchenblatt, jak nie masz co czytać po polsku, to chętnie Ci wyślę.
Trzecią książkę polskiego autora (Piotr Patykiewicz, Dopóki nie zgasną gwiazdy) kupiła sobie moja druga połówka. Dość nietypowe i całkiem interesująco napisane postapokaliptyczne fantasy. Zobaczymy, czy po przeczytaniu będzie chciał zatrzymać.
Profile Image
Więc, Bluemchenblatt, jak nie masz co czytać po polsku, to chętnie Ci wyślę.

Wlasciwie mam, a nic mnie nie ciagnie.
Bede niedlugo sie przeprowadzac, wiec dla tego odmowie. Nie wiem jescze jak to wszystko bedzie!
Profile Image
Robert M. Wegner, Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ–Południe

Moglabys nam cos wiecej o tej ksiazce powiedziec?
Profile Image
Bardzo solidne przygodowe fantasy. Pierwszy tom serii, która na razie ma ich już cztery i ponoć nadal trzyma poziom. Mnie ten pierwszy tom bardzo wciągnął. Pod płaszczykiem fantasy mamy i politykę, i religię, i afery szpiegowskie, i interpretację historii, i problemy na styku różnych kultur, i na dodatek dość wiarygodnych (przynajmniej w mojej opinii) bohaterów. Na książkę składa się osiem opowiadań, z których cztery dotyczą Północy, cztery Południa, wszystkie toczą się w tym samym uniwersum i podobnym czasie, ułożone są chronologicznie, powiązane przez postaci.
Mam wielką słabość do fantasy, fanom gatunku na pewno mogę polecić.
Profile Image

U mnie...

po krótkiej przerwie na inną lekturę, kolejna część trylogii Pullmana. Tym razem: http://www.bookcrossing.com/---/11570964/
Profile Image
Wczoraj skończyłam "Doskonały Dzień" Paula Richarda Evansa. To jedna z niewielu książek, w czasie których czytania miałam ochotę popłakać :')
A teraz czytam "Take a chance on me" (:
Profile Image
W rzeczy samej doskonały dzień! Witam nową bookcrosserkę :)
Profile Image
O tak, witamy! I życzymy wielu wspaniałych chwil z bookcrossingiem!

@Dusieg - na forum 'Poznajmy się' pisałaś, że chciałabyś wymieniać się książkami. Napisz skąd dokładnie jesteś i rozejrzyj się po naszych półkach, może coś Cię zainteresuje :) A w razie wątpliwości, pytaj, czy tu na polskim forum, czy na międzynarodowym, czy też poprzez opcję 'prywatnej wiadomości'. Chętnych do pomocy na pewno nie zabraknie!
Profile Image
Witam takze!
Profile Image

Neil

Obecnie czytam Amerykańskich bogów Neila Gaimana. W przyszłym roku ma być serial na jej podstawie, dlatego chcę przeczytać zanim go wypuszczą. Jakoś zazwyczaj nie przekonują mnie ekranizacje, ale jeśli już to wolę w tej kolejności: najpierw książka, a potem film/serial, a wy?
Profile Image
Tak samo!

Z pamieci caytalam pare lat temu Amerykanskich Bogow. Jak Ci sie podobu? Czytasz po polsku?
Profile Image
Jest bardzo wciągająca. Generalnie zakochałam się w tym autorze po przeczytaniu jego zbioru opowiadań- Fragile things i teraz o każdej jego książce będę myślała że jest świetna:) Czytam po angielsku.
A Tobie się podobała? Jeśli tak to polecam Pomniejsze bóstwa Pratchetta, bo trochę nawiązują do siebie.
Profile Image

RE: Neil

Też czytałam „Amerykańskich Bogów”. I „Chłopaków Anansiego”. I inne książki Gaimana. Ostatnio „Ocean na końcu drogi” (trzeba zarejestrować). I też uważam, że na ogół ekranizacje nie dorastają do książek, na podstawie których powstały. Ale mam trzy wyjątki, gdzie film jest co najmniej równie dobry i akurat w jednym wypadku chodzi o Gaimana i „Gwiezdny pył” :) Mam, ale po niemiecku (http://www.bookcrossing.com/journal/12032779/). Dwa pozostałe wyjątki to „Blade Runner” (Dick bywa jak dla mnie aż za bardzo zakręcony) i „Godziny” (http://www.bookcrossing.com/journal/13399256).
Swoją drogą mamy podobne gusta literackie. Tolkien, Pratchett, Dukaj, Lem... Wszystko na półce, tyle że nawet nie rejestruję, bo do tego się wraca. Do Sapkowskiego jednak trochę mnie zraziło „Narrenturm”, wydało mi się przegadane, zresztą podobnie jak końcówka sagi o Wiedźminie, chociaż opowiadaniami się zachwycałam. Jeśli lubisz Sapkowskiego, to z czystym sumieniem polecam Roberta M. Wegnera.
I bardzo mi się podoba pomysł czytania noblistów. Może zarzuć wątek na forum (a choćby i na angielskim ogólnym), to się dopiszę do wyzwania. Ostatnio przekazywaliśmy sobie książkę z kimś z Portugalii, kto się żywo interesował naszymi noblistami, myślę, że temat byłby nośny, o ile już gdzieś nie istnieje. Tak z pamięci to mam w domu na pewno Manna, Saramago, Lessing... i więcej nie pamiętam :( Może są i inni laureaci, tylko ja nie wiem, że to oni?
Profile Image
Jeśli lubisz Sapkowskiego, to z czystym sumieniem polecam Roberta M. Wegnera.


Jest już na mojej liście książek, które chciałabym przeczytać;)
Profile Image

Anna Trojan

To z ostatnio czytanych polskich autorów http://www.bookcrossing.com/---/13590232/
Ale nic specjalnego. Wymieniłam sobie na „Drogę” McCarthy'ego http://www.bookcrossing.com/journal/13696836/, która jednak też mnie nie urzekła, bo okazała się zwyczajnie niewiarygodna. Ja chyba nie powinnam brać do ręki książek, które mają bardzo dobre recenzje, bo prawie zawsze się rozczarowuję - nastawiam się na za dużo. Poza tym po polsku jeszcze China Miéville i „Toromorze” http://www.bookcrossing.com/journal/13696819/, całkiem ciekawe i z mnóstwem nawiązań, z których pewnie tylko mniejszą część zauważyłam; „Rok szczura. Widząca” Olgi Gromyko (odnoszę wrażenie, że autorka trochę powiela własne pomysły, chociaż główna bohaterka tym razem wyszła bardzo rzeczywista); „Życie, które znaliśmy” autorstwa Susan Beth Pfeffer, też kupiona do pociągu, postapokalipsa dla nastolatków ale całkiem przekonująca. Postaram się wszystko porejestrować jeszcze w tym tygodniu, ale jutro muszę wcześnie wstać, więc na razie ograniczam się do forum.
Profile Image
Ja aktualnie czytam "Otwarte rany" Stuarta MacBride :)
Profile Image
...tylko opowiadania z „Nowej Fantastyki”.

Ale nie przeszkadza mi to życzyć sobie i Wam wszystkim świetnych, interesujących i poruszających książek w Nowym Roku. Niech sobie wędrują i niech nam nie zabraknie czasu na czytanie!
Profile Image
Ostatnio zacząłem czytać Hobbita Tolkiena, ale nie wiem czy ja jestem zbyt niecierpliwy czy ten początek ze swoją całą tą genezą nie jest przypadkiem zniechęcający dla ludzi którzy na co dzień z książką się nie bratają.
Profile Image
Hobbita lubilam - to Lord of the Rings ktory mnie nie bawil.
Profile Image

RE: Hobbit

Jeśli ktoś się na co dzień z książkami nie brata, to rzeczywiście Hobbit może być z jednej strony trochę nużący, z drugiej może zbyt dziecinny. Filmu nie widziałam i nie zamierzam oglądać, podejrzewam jednak, że teraz po książkę sięgają ludzie, którzy oczekują co najmniej takiej samej porcji fajerwerków i tempa akcji, po czym się rozczarowują. Ale jak ktoś lubi literaturę fantasy, to trudno mu będzie pominąć tę lekturę. Można nie przeczytać, ale za dużo nawiązań do Tolkiena w zbyt wielu dziełach późniejszych twórców, choćby z takiego Wiedźmina znika masa smaczków, jeśli się nie wie, jak zaprojektował krasnoludy i elfy Tolkien.
PS. Witaj na forum!
Profile Image
Hobbita czytałam dawno temu ale też podobał mi się :)
Profile Image

Hyperion

Ostatnio to właśnie skończyłam - świetny kawałek lektury, jeśli kogoś kręcą klimaty Sci-Fi. Nie jest to jednak czytadełko z potworkami i kosmitami a historia wielkiej, ogromnej wędrówki 6 różnych pielgrzymów, z których każdy pragnie wypowiedzieć swoje własne życzenie przed krwiożerczym bóstwem. Ich historie są po prostu fenomenalnie napisane i polecam książkę każdemu...
Profile Image

RE: Hyperion

Ostatnio to właśnie skończyłam - świetny kawałek lektury, jeśli kogoś kręcą klimaty Sci-Fi. Nie jest to jednak czytadełko z potworkami i kosmitami a historia wielkiej, ogromnej wędrówki 6 różnych pielgrzymów, z których każdy pragnie wypowiedzieć swoje własne życzenie przed krwiożerczym bóstwem. Ich historie są po prostu fenomenalnie napisane i polecam książkę każdemu...


Mogę się tylko pod tym podpisać.
PS. Witaj na forum!
Profile Image

:)

Cześć, czytam głównie kryminały, od czasu do czasu jakieś romansidło :P
Profile Image

Witaj!

Jeśli możesz polecić polskich autorów kryminałów, to będę wdzięczna. Właściwie to przeczytałam tylko dwie książki Krajewskiego, ale były jak dla mnie, hm, zbyt naturalistyczne? Trudno powiedzieć, ale coś mi nie podpasowało. Kryminałów właściwie prawie nie czytałam przed wyjazdem z Polski, ale potem zaczęłam, właśnie po niemiecku, bo doszłam do wniosku, że to dobra szkoła języka, który we współcześnie pisanych kryminałach powinien też być w miarę współczesny. I rzeczywiście, przydało się. Odkryłam nawet zaraz na początku autorkę, której historie dzieją się w mieście, w którym mieszkam (mam wrażenie, że to bardzo modne w Niemczech, takich regionalnych kryminałów jest zatrzęsienie), przez co i na samo miasto zaczęłam trochę inaczej patrzeć.
Profile Image

RE: Witaj!

Hmn.. może to nie do końca kryminały, bardziej powieści detektywistyczne, ale szczerze polecam książki Joe Alex'a (tak naprawdę Macieja Słomczyńskiego, polaka, piszącego pod pseudonimem). W stylu podobne trochę do Agaty Christie, bardzo przyjemne i wciągające.
Profile Image
Przeczytalam tomik bajek dzisiaj rano, bo niedaleko jest polski punkt spotka i chcialabym troche tam ksiazek w nastepnym czasie zostawic.
Profile Image
Chociażby nieliczne, czytam też polskie książki.
Krajewskiego powieść czyta się przyjemnie ; lecz te liczby nie przekonają mnie.
Nie jestem także amatorem Kodu Leonarda da Vinci : może od tego moje zastrzeżenia.
Profile Image
Ostatnio mało czytam, ale zdecydowanie mogę polecić pozycję dość nietypową, a mianowicie Tabakowskiej ,,O przekładzie na przykładzie''. Czyta się jak jakaś sensacja, chociaż chodzi - tylko - o język.
Profile Image
Ostatnio mało czytam, ale zdecydowanie mogę polecić pozycję dość nietypową, a mianowicie Tabakowskiej ,,O przekładzie na przykładzie''. Czyta się jak jakaś sensacja, chociaż chodzi - tylko - o język.

Intryguję mnie co mówisz, tylko jakos nie mogę sobie tego wyobrazić...
Profile Image

Tabakowska

W książce opisana jest trzyletnia praca nad tłumaczeniem „Europy” Normana Daviesa na polski. I to opisana bardzo plastycznie i z mnóstwem przykładów. Ponoć autorce (jako wykładowczyni akademickiej) co niektórzy zarzucali nawet za mało naukowy styl... Na pewno warta polecenia każdemu, kto interesuje się językiem jako takim, tłumaczeniami, wpływem języka na kulturę i vice versa, różnicami językowymi i kulturowymi itp. itd. Do tego ciekawe anegdoty.

Ostatnio czytam głównie o języku: teorie przekładu z jednej strony, gramatyka z drugiej. Trochę pod kątem pracy, a trochę dlatego, że temat mnie wciągnął.
Profile Image
Skończyłam polski tomik Alicji w krainie czarów i jak na razie nie wiem co będzie następna lektura po polsku. Mam nieprzeczytaną dalej Podróze... - jedynie nie ze sobą.
Profile Image
... kilka inspirujących tekstów na pewnym blogu o minimalizmie! Chyba już czas zacząć odgruzowywać szafę/mieszkanie/życie!*

A książkowo (w wolnej chwili) podczytuję Sue Grafton.


*niepotrzebne skreślić ;-)

Profile Image
Chyba już czas zacząć odgruzowywać szafę/mieszkanie/życie!


Żeby temu hasłu udało się mnie jakoś zmotywować... Szafa i mieszkanie to jeszcze mały pikuś, w sumie przy stosunkowo częstych przeprowadzkach i Kost-Nix-Laden (takie miejsce do wymieniania się z ludźmi rzeczami http://kostnixladencb.blogsport.eu/) prawie że pod oknem można to jakoś ogarnąć. Ja bym chciała odgruzować, hm, nie wiem, jak to nazwać - miejsce z pomysłami? Czyli albo pożegnać się z niektórymi na dobre, albo pokończyć. Bo na razie to zalegają mi w sensie fizycznym i psychicznym różne pozaczynane rzeczy, których nie potrafię się pozbyć, bo „może jeszcze kiedyś się za to wezmę, szkoda już włożonej pracy itd.” i działa to na mnie bardzo demotywująco, jak wpadnę na coś nowego: „znowu zaczniesz i zostawisz”.
Podałabyś adres do tego bloga?
Profile Image
U mnie, jak już zaczęłam powoli korzystać ze wskazówek odnośnie pozbywania się rzeczy, okazało się, że nie jest tak źle, bo "wietrzenie" szafy czy porządki w szufladzie z dokumentami uskuteczniam w miarę regularnie.

Co do pomysłów, to mam podobnie! Też sporo rozpoczętych, mało skończonych...

A adres bloga to: http://simplicite.pl/
Profile Image
Trzymałam się ostatnio bajek, jednak na pewno mam jeszcze coś innego po polsku tutaj.
Ostatnio dostałam jednego Sapkowiesko - po niemiecku...
Profile Image

Sapkowski

A co masz Sapkowskiego? Daj znać, jak Ci się podoba, jak już przeczytasz.
Profile Image
A co masz Sapkowskiego? Daj znać, jak Ci się podoba, jak już przeczytasz.

Die Zeit der Verachtung/Czas pogardy
Moze troche potrwac zanim zaczne czytac, mam nadzieje ze nie zapomne tutaj cos napisac.
Profile Image

ostatnio

Skończyłem właśnie Kasację Remigusza Mróza, a teraz zabieram się za Dziewczynę z pociągu Pauli Hawkins :)
Profile Image

Witaj!

Właśnie sobie sprawdziłam, co pisze Remigiusz Mróz. Mógłbyś napisać coś więcej? Jak oceniasz „Kasację”? Do kogo z innych autorów byś go przyrównał ze względu na styl?

Ja sobie ostatnio przywiozłam 1. tom „Dzikich kart”. W „Nowej Fantastyce” bardzo zachęcająco o nich pisali, więc postanowiłam sprawdzić. Na okładce George R. R. Martin, ale to tak naprawdę zbiór opowiadań różnych autorów. Z przeczytanych jak dotąd utworów Martina tylko „Ostatni rejs ‚Fevre Dream’” niezbyt mnie urzekł (z tego, co pamiętam, nie był zły, tylko akurat nie mój temat). Tu natomiast brnę od tygodnia przez te opowiadania, jestem gdzieś w dwóch trzecich i nijak nie potrafię wykrzesać z siebie entuzjazmu. Podejrzewam, że to, co ma być mocną stroną, czyli ludzkość bohaterów i próba ich realistycznego przedstawienia (ten popadł w alkoholizm, tamten się złamał przed komisją i zaczął sypać itd.), sprawia, że nie mogę się do nich przekonać, a jeśli z żadną z postaci nie da się sympatyzować, to i czytanie nie idzie. Akurat takie rzeczy bardziej mi się podobały u Bułyczowa. Ten tom dokończę, ale następnych raczej sobie nie kupię.
Profile Image
Czytam takiego Sapkowskiego (po niemiecku bo tak dostalam), zachwytu mi brakuje.
Profile Image
„Dzikie karty”: http://www.bookcrossing.com/---/14207910/ o których już pisałam,
i „Jak pisać” Kinga: http://www.bookcrossing.com/---/14207887/ .
Profile Image
...i bajki, bajki, bajki, bo potrzebuje miejsca. Niestety nikt nie meldował tych które już wypuściłam.
Profile Image
"To fabularyzowana biografia ludowego bohatera czasów "Solidarności", o którym wszyscy mówili i którego przejścia z władzą ludową powtarzano sobie z ust do ust z niedowierzaniem i radosną satysfakcią, że oto duch w narodzie nie zginął. Bo był Władysław Frasyniuk ikoną zdumiewającej odwagi cywilnej i oporu pozbawionego bogoojczyźnianego zadęcia takiego, który przypominał nam o naszym naturalnym i integralnym poczuciu wolności". (Olga Tokarczuk)
W tych latach, często bywałem w Polsce ; i w rzeczywitości spotkałem parę osób o które w książke pisano.

  1 2 Next 

Are you sure you want to delete this item? It cannot be undone.